Pilna pomoc

Sed ut perspiciatis unde omnis iste natus error sit voluptatem accusantium doloremque laudantium.
Maciej Zapała - terapeuta uzależnień
Maciej Zapała
Terapeuta uzależnień

O mnie i o tym, dlaczego zajmuję się uzależnieniami

Pracuję z osobami, które zmagają się z uzależnieniem, a także z ich bliskimi. Spotykam ludzi będących w bardzo różnych momentach życia: tych, którzy dopiero zaczynają dopuszczać do siebie myśl, że stracili kontrolę, tych, którzy mają za sobą nawroty albo leczenie, i tych, którzy od dawna żyją obok cudzego uzależnienia w napięciu, lęku i bezradności. W pracy terapeutycznej nie chodzi wyłącznie o zatrzymanie picia, brania czy grania. Równie ważne jest zrozumienie, co naprawdę dzieje się z człowiekiem, jego emocjami, relacjami i sposobem radzenia sobie z życiem.

Od wielu lat towarzyszę osobom uzależnionym i ich rodzinom w procesie zdrowienia. Swoje doświadczenie zawodowe buduję m.in. poprzez pracę w Ośrodku Koninki, gdzie na co dzień wspieram pacjentów w ich drodze do trzeźwości. Widzę, jak różnie może wyglądać uzależnienie i jak często przez długi czas pozostaje ono ukryte za zaprzeczaniem, wstydem, pozorną kontrolą albo próbami poradzenia sobie samemu. Widzę też, jak bardzo uzależnienie wpływa nie tylko na samą osobę chorującą, ale na cały jej świat: relacje, poczucie bezpieczeństwa, sposób myślenia i codzienne funkcjonowanie.

Mam także własne doświadczenie związane z uzależnieniem. Dzięki temu znam ten temat nie tylko z książek, szkoleń i pracy z pacjentami, ale również z perspektywy osoby, która sama musiała poprosić o pomoc i przejść proces zdrowienia. To doświadczenie pomaga mi lepiej rozumieć opór, wstyd, ambiwalencję i ten moment, w którym człowiek jeszcze nie wie, czy jest gotów coś zmienić, ale już czuje, że dalej tak się nie da.

Ten blog tworzę jako miejsce wiedzy, wsparcia i spokojnego porządkowania tego, co w uzależnieniu bywa najbardziej chaotyczne. Znajdziesz tu teksty zarówno dla osób uzależnionych, jak i dla ich bliskich: o alkoholizmie, narkomanii, leczeniu uzależnień, współuzależnieniu, granicach, rozmowie, nawrotach i momentach, w których warto pomyśleć o terapii albo leczeniu w ośrodku. Czasem pierwszy krok naprawdę zaczyna się od tego, że ktoś przeczyta kilka zdań i po raz pierwszy nazwie to, z czym od dawna się mierzy.

Warto o tym pamiętać

Nie trzeba czekać, aż wszystko się rozsypie

Wiele osób szuka pomocy dopiero wtedy, gdy sytuacja staje się naprawdę skrajna. Z mojego doświadczenia wynika jednak, że nie trzeba czekać na całkowity kryzys, żeby potraktować problem poważnie. Czasem już sam niepokój, chaos albo poczucie, że coś od dawna idzie w złą stronę, jest ważnym sygnałem.

Można zacząć od małego kroku

Nie każdy pierwszy krok wygląda tak samo. Dla jednych będzie to decyzja o leczeniu, dla innych przyjrzenie się własnemu piciu, braniu albo graniu, a dla bliskich odzyskanie granic. Ważne nie jest to, żeby od razu wiedzieć wszystko, ale żeby zacząć uczciwie patrzeć na swoją sytuację.

Nie trzeba przechodzić przez to samemu

Uzależnienie i współuzależnienie mają swoje mechanizmy. To, czego ktoś doświadcza, nie jest czymś odosobnionym ani niezrozumiałym, nawet jeśli z zewnątrz wygląda inaczej. Rozmowa nie rozwiązuje wszystkiego od razu, ale często pozwala przestać być z tym samemu.

Każda perspektywa jest ważna.

W sytuacji uzależnienia nie ma jednej perspektywy, która wyjaśnia wszystko. Inaczej przeżywa to osoba uzależniona, inaczej partner lub partnerka, rodzic, rodzeństwo czy dorosłe dziecko. Każda z tych perspektyw zasługuje na uwagę, bez porównywania, kto ma trudniej i bez oceniania, czyje emocje są bardziej uzasadnione. Dopiero kiedy uwzględnia się ten szerszy obraz, łatwiej zrozumieć, jak bardzo uzależnienie wpływa nie tylko na jednego człowieka, ale na cały system relacji wokół niego.

Podczas spotkań i w tekstach publikowanych na blogu staram się uwzględniać właśnie tę różnorodność doświadczeń. Piszę zarówno o tym, co dzieje się z osobą uzależnioną, jak i o tym, jak problem przeżywają jej bliscy. Dzięki temu łatwiej zobaczyć, skąd bierze się napięcie, chaos, lęk, zaprzeczanie albo bezradność i od czego można zacząć zmianę, która będzie realna i możliwa do udźwignięcia..